1 komentarz

Lady Gaga w niezwykłej biżuterii Kena Borochova na promocji swoich perfum

 

Jak przystało na uznaną już gwiazdę Lady Gaga wypuściła na rynek swoje perfumy o nazwie Fame. Nikt się nie zachwyca zapachem, bo perfumy jak perfumy ale powszechną uwagę zwróciła niezwykła biżuteria , którą włożyła na promocję w  Harrods-ie. Ochraniacze na paznokcie, pierścienie i bransoleta były bogato zdobione i przywodziły na myśl chińskie cesarzowe z dawnych czasów. Kwiaty, pszczoły, kolce i inne detale w ozdobach były bardzo starannie wykonane i zachwycały barokowo-wschodnią kompozycją. Na kamienie też się znalazło miejsce. Coś takiego mogłoby z łatwością wpaść do szufladki z napisem „kicz” ale tu widać rękę znakomitego projektanta.

 

Detal biżuterii.Piękna pszczoła, kwiaty i…kamienie.
Foto. http://www.facebook.com/pages/Mordekai-by-Ken-Borochov/113840125354612

Autorem biżuterii Gagi jest Amerykanin izraelskiego pochodzenia Ken Borochov . Jego marka Mordekai by Ken Borochov specjalizuje się w biżuterii „ekstremalnej”, która ma wywoływać okrzyk zdumienia. Marka jest dość młoda, bo stworzona w 2009 roku, ale sam Ken Hananya Borochov jest znany w branży modowej jako stylista już od dłuższego czasu. Stylizował dla portalu net-a porte , dla takich marek jak Celine, Lanvin, Chloe i Christian Dior. Kształcił się w najlepszych szkołach mody. Myślę, że zdecydowanie nadchodzi  w modzie era  przesytu biżuteryjnego w jego stylu.

Oto sam stylista i projektant

Jeśli spodobał wam się ten styl możecie zajrzeć do jego sklepu  na www.mordekai.com  i już za 95 dolarów kupić pozłocisty pierścionek z różą. Zamówienia  specjalne są mile widziane.

Dodaj komentarz

Targi biżuterii i kamieni w Bangkoku

Niedawno wróciłam z targów biżuterii i kamieni szlachetnych w Bangkoku. Odbywają się one dwa razy do roku w lutym i wrześniu. Nie są największymi na świecie, ale są dość egzotyczne i są najlepszym miejscem na zakup kolorowych kamieni szlachetnych.

Tajlandia ma własne złoża szafirów, kwarców, topazów itp. ale przede wszystkim jest światowym hub-em dla kamieni kolorowych. Na targi  do Bangkoku zjeżdżają się handlarze z całego świata, zwożąc kamienie surowe i oszlifowane.  W oszlifowanych kamieniach prym wiodą Hindusi – mają ogromne doświadczenie i tanich szlifierzy. Na dziale kamieni surowych jest najwięcej wystawców z Afryki. Wędrując wzdłuż gablot z unikalnymi klejnotami zawsze mam poczucie, że znajduję się w sezamie z bajki tysiąca i jednej nocy. Oto kilka obrazków.

Stoisko z rubinami i szafirami poddanym zabiegom upiększającym. Cena jak widać niska 11 USD za karat.

Stoisko z surowymi turmalinami. Te ciemne bryłki w towarzystwie kropkowanego krawata to właśnie nieoszlifowane turmaliny. Wyglądają mało spektakularnie – do oszlifowania.

Największą przyjemnością dla oka  jest sektor oznaczony jako Elite,  gdzie można podziwiać biżuterię stosowną na dworach arabskich szejków -ciężką, bogatą i kapiącą od wielkich kamieni. W Polsce raczej klientów na nią nie ma ale już w Moskwie, znajdzie  się wielu nabywców. Niestety, generalnie obowiązuje zakaz fotografowania, ale Polak jak to Polak, czerpie przyjemność z małej niesubordynacji.

Centrum wystawiennicze Bangkoku  -Impact Muang Thong Thani – jest nowoczesne i imponujące tak wielkością jak i organizacją. Z przykrością stwierdzam, że w Polsce możemy jedynie pomarzyć o podobnym obiekcie. Pełne bezpieczeństwo, ochrona oraz organizacja transportu dla odwiedzających stawiają Bangkok w czołówce targów światowych. W Warszawie udało mi się kiedyś przypadkowo wejść na targi tylnym wejściem bez jakiejkolwiek kontroli i mogłabym wnieść tam dosłownie wszystko. Prawdą jest jednak, że ranga targów i wartość wystawianych przedmiotów jest nieporównywalna.

Centrum wystawiennicze na zewnątrz.
Foto. http://www.tceb.or.th/

 

Trochę wnętrza, obiektu.

Dodaj komentarz

Zakupy biżuterii na wakacjach

W  wakacje często podróżujemy za granicę co daje sposobność do niecodziennych, atrakcyjnych zakupów. Dziś chciałabym pochwalić się własnym łupem przywiezionym z Maroka.

To naprawdę duży, srebrny  wisior dekorowany turkusem i koralem. Ma fantastyczne proporcje i wygląda na dość stary. Kupiłam go w Tiznit w sklepiku, gdzie obok nowych wyrobów dla turystów były przedmioty antykwaryczne. Mimo początkowych wątpliwości co do jego wieku, urzekła mnie jego uroda i turkus z plamką wyglądający jak oko. Przypomina przedmiot z baśni z tysiąca i jednej nocy ale jego szlachetna kolorystyka sprawia, że świetnie pasuje do swetrów i prostych sukienek.

Tradycje srebrnych wyrobów w Maroku są bardzo dawne  i można w wielu sklepikach znaleźć fantastyczne stare naszyjniki, brosze i bransolety. Rzeczy piękne i unikatowe. Berberowie uważają, że srebro ma ochronne właściwości a złoto przynosi nieszczęście.  Wobec tego nie należy szukać  w sklepikach czegokolwiek z żółtego metalu. Targowanie  się jest obowiązkowe, ale jeśli kupiec nie chce  znacząco  obniżyć  ceny może to oznaczać, że trafiliśmy na rzecz wartościową.

Gablota w marokańskim „antykwariacie-pracowni” z pięknymi kindżałami. Warto odwiedzać takie miejsca gdzie są stare przedmioty wymieszane z „nowalijkami”.

Namawiam wszystkich amatorów wakacyjnych zakupów na poszukiwanie oryginalnych wzorów, które sami chcecie nosić. Bez względu na ostateczną wartość, taka biżuteria sprawi wam dużo radości. Pamiętajmy, że dobra sztuczna biżuteria lub autorskie, artystyczne wyroby osiągają w Polsce ceny nawet do 2000 zł,  wobec czego warto rozważyć wyroby, które nie przyciągają uwagi jedynie niską ceną. Szukajcie wzorów  i materiałów charakterystycznych dla danego regionu, bo jest to zwykle cenzura oryginalności i dobrej ceny.

Dokonywanie zakupów na zasadzie inwestycyjnej wymaga większej wiedzy. W niektórych krajach wyroby złote nie trzymają próby  i wcale nierzadko okazują się jedynie pozornie korzystnym zakupem. Nie chroni przed tym zakup w przyzwoicie wyglądającym sklepie jubilerskim. Jeśli chcemy sami tę biżuterię nosić to wszystko jest w porządku, lecz jeśli liczymy na zysk z odprzedaży może spotkać nas rozczarowanie, gdy pośrednik wyceni  naszą inwestycję według niższej próby kruszcu i zaoferuje znacznie mniejsza kwotę od tej, która kalkulowaliśmy.

Dodaj komentarz

Nietypowe kamienie w biżuterii wielkich domów jubilerskich

Ostatnio obserwuję wysyp nietypowych kamieni szlachetnych  u wielkich marek jubilerskich i modowych. Cieszy mnie to niezmiernie, gdyż uwielbiam rozmaitość a przepięknych minerałów jest znaczenie więcej niż tylko diamenty, rubiny i szafiry. Kryterium szlachetności spełnia wiele kamieni a odnosi się ono do urody, odpowiedniej twardości i lekkości, którą daje postać krystaliczna minerału.  Chanel, która w  1932 roku weszła na rynek wielkiej biżuterii za sprawą słynnej diamentowej, gwiezdnej kolekcji,  w tym roku zaprezentowała reedycję biżuterii z przed 80 lat. Wśród klejnotów znalazł się pierścionek z lwem wyrzeźbionym w kwarcu rutylowym.

Pierścionek Chanel z diamentami, żółym szafirem i wyrzeżbionym lwem w kwarcu rutylowym.
Foto. http://www.thejewelleryeditor.com/

Kwarc rutylowy to kryształ górski z włóknami innego minerału –rutylu. Daje to piękne złociste pasma  w przejrzystym kamieniu  i sprawia wrażenie zatopionych opiłków złota. Każdy okaz tego kamienia ma inny układ włókien i wygląda inaczej.

Owalnie oszlifowane ( kaboszony) okazy kwarcu rutylowego
Foto. http://www.bestcrystals.com/rutile.html

Bardzo ciekwy okaz kwarcu rutylowego z niezwykłym układem włókien.
Foto.http://www.skullis.com/

Inną firmą hojnie czerpiącą z skarbca matki natury jest firma Boucheron. Na wystawie Biennale des Antiquaires pokazał biżuterię z kolorowymi berylami.

Pierścionek Boucheron z diamentami, kolorowymi szafirami i berylami złotym i różówym ( morganitem)
Foto. http://www.thejewelleryeditor.com/

Beryle kolorowe są prawie nieznane na rynku polskim. Najsłynniejsi przedstawiciele tej grupy kamieni  to szmaragd ( specyficzna zieleń) i akwamaryn ( niebieski morski kolor). Jest jednak jeszcze całe spektrum beryli w innych kolorach: beryl złoty- kolor od barwy cytrynowej do złotożółtej, morganit  – różowy, lekko fioletowy, łososiowy, bixbit- czerwień agrestowa, heliodor- złocisty jasnozielony. Wszystkie są cenne, twarde( 7,5-8 w skali Mohsa) i urodziwe. Widać też zainteresowanie czystym kwarcem czyli kryształem górskim. Coraz więcej wielkich firm używa kwarcu jako bazy dla wymyślnych projektów z innymi kamieniami, osadzając w nim inne kolorowe klejnoty lub nakładając na niego motywy ze srebra i złota.

Pierścionek Boucheron z diamentami i kryształem górskim.
Foto. http://www.thejewelleryeditor.com/

Pierścionek firmy Shavish. Misterny projekt przedstawiający syrenę na kopule z krysztalłu górskiego , wewnątsz, którego przesypują się pomarańczowe szafiry.
Foto. http://www.shawish-jewellery.com

Jednym słowem wraca moda na „mniej szlachetne” kamienie i na kolory w biżuterii.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Perły-dane rynkowe, ceny, specyfikacja

Perły są organiczną substancją powstającą we wnętrzu niektórych małży. Pod względem składu przypominają trochę nasz  szkielet. Składają się z węglanu wapnia, białka i wody. Ułożenie kryształków węglanu wapnia determinuje połysk perły, białko jest spoiwem, a woda decyduje o elastyczności tego spoiwa. Tak więc, perła nie jest kamieniem i co warto wiedzieć podlega procesowi starzenia tak jak inne substancje organiczne.

Perła w muszli małża
http://www.tnhistoryforkids.org

Powiększenie mikroskopowe ukazujące strukturę macicy perłowej. Ciemne pasma to białko zwane konchioliną. Jasne smugi to warstwa kryształków węglanu wapnia.
Foto.http://thefutureofthings.com/news/1188/new-strong-light-and-stretchy-materials.html

Proces  starzenia zależy od warunków przechowywania i początkowej jakości perły. Wiele historycznych, cennych pereł liczących sobie nawet ponad 500 lat dalej zachwyca blaskiem i urodą.Wobec tego nie należy się martwić, że po pięciu latach trzeba będzie kupić nowy naszyjnik, jednak aby perły były w dobrej formie nie należy wystawiać ich na słońce i ostre źródła ciepła, należy chronić przed działaniem substancji chemicznych, nie pryskać perfumami, lakierem do włosów itp. Ludzki pot też nie wpływa na nie szczególnie korzystnie dlatego mycie w letniej wodzie z odrobiną mydła jest ogólnie zalecanym zabiegiem pielęgnacyjnym.

Tak jak pisałam w poprzednim poście prawidłowe określenie „perła naturalna” odnosi się wyłącznie do perły, która samoistnie powstała w muszli bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka. Na rynku są to rarytasy dostępne właściwie wyłącznie w starej biżuterii. Już pod koniec XIX pan Mikimoto odkrył jak powstaje perła i rozpoczął hodowlę z wykorzystaniem małży Akoya. Perły powstałe w muszlach na skutek ingerencji człowieka nazywane są perłami hodowlanymi (hodowanymi), są szeroko dostępne oraz często nazywane w handlu błędnie naturalnymi . Perła hodowlana powstaje na skutek wprowadzenia w ciało małża jądra wyciętego z muszli i otoczenia go przez mięczaka warstwą masy perłowej. Właściwie owe jądro jest jedyną różnicą pomiędzy perłą hodowlaną i  naturalną wobec czego nie ma co wybrzydzać a jedynie pilnować jakości.

Schemat budowy wewnętrznej perły hodowlanej i naturalnej. Po lewej stronie widać jądro perły hodowlanej i warstwę macicy perłowej, po prawej warstwy macicy perłowej ułożone na sobie charakterystyczne dla pereł naturalnych.
Foto. http://www.crystalandglassbeads.com/blog/2011/differences-between-natural-and-cultured-pearls.html

Każda perła jest oceniana w 6 kategoriach: wielkości, kształtu, koloru, gładkości powierzchni, grubości warstwy masy perłowej i najważniejszej – połysku.  Jeśli perła nie ma połysku to moja rada jest aby nie zawracać sobie nią głowy. Połysk doskonały powinien przypominać połysk wypolerowanego metalu. Ten najsłabszy sprawia, że perła przypomina wapienną kulkę.

Połysk pereł
Foto. http://www.pearlautore.com.au

Gładkość powierzchni również podlega ocenie i ma wpływ na wartość perły Na powierzchni mogą być rozmaite niedoskonałości, nacieki, grudki, które mogą dać się ukryć w oprawie lub też decydują o zakwalifikowaniu okazu do niższej kategorii. W handlu jakość pereł opisuje się literowo. AAA oznacza perłę najwyższej jakości pod względem, kształtu, połysku i gładkości powierzchni. Kolor i rozmiar są uznaniowe i nie uwzględnia się tego w oznaczeniu literowym. Litera B oznacza odchylenia od ideału.

Niedoskonałości powierzchni pereł
Foto.http://www.pearlautore.com.au

Najrzadsze są perły o kształcie idealnie okrągłym i te są najcenniejsze. Później idą te o kształcie  kropli i owalnym. Następnie guzikowe, nieregularne barokowe i o zupełnie szalonych kształtach  – fantazyjne. Te ostatnie są trudne do wyceny i głównie używane jako element kompozycji biżuteryjnej. Wielkość perły oczywiście ma znaczenie. Im perła większa tym kosztowniejsza.

Kształty pereł
Foto. http://www.pearlautore.com.au

Rozróżniamy  perły słodkowodne (rzeczne  i jeziorne ), morskie Akoya oraz oceaniczne  nazywane perłami z mórz południowych. Kolejność klasyfikacji odzwierciedla ceny pereł. Najtańsze są słodkowodne  – rzeczne a najdroższe z mórz południowych. Kolor i rozmiar zależą od gatunku małża a także od środowiska w jakim mięczak żyje i tworzy perłę.

Naturalne kolory pereł z mórz południowych
Foto. http://www.pearlautore.com.au/

Perły słodkowodne  rozróżniam po wyglądzie. Oprócz lekko spłaszczonego owalu mają ciepły blask. Perły morskie i oceaniczne maja inny  zimny i zazwyczaj silniejszy połysk a ich masa perłowa sprawia wrażenie bardziej gęstej. Nie potrafię tego lepiej opisać po prostu trzeba dużo pereł obejrzeć.

Perły słodkowodne są najbardziej popularne ze względu na przystępną cenę oraz dużą podaż . Dostępne są w wielu wielkościach, od maleńkich 2 mm do pereł powyżej 10 mm. Ich jakość też ciągle się poprawia a głównym producentem są Chiny. Można je kupić właściwie we wszystkich kolorach. Jednak ta pełna paleta barw jest skutkiem sztucznego modyfikowania koloru pereł.

Drugie w kolejności to perły morskie produkowane przez małże Akoya. Kiedyś głównym ich producentem była Japonia. Są znaczenie droższe od słodkowodnych  ale ich rozmiar nie przekracza 9 mm. Wstępują naturalnie tylko w odcieniach bieli. Czarne uzyskiwane są tylko na skutek sztucznych zabiegów.

Elita perłowa to perły oceaniczne. Powstają u wybrzeży Australii, Indonezji i Polinezji. Mogą osiągać wielkość powyżej 20 mm. Najcenniejsze są białe a najbardziej pobudzające wyobraźnię to czarne- tahitańskie. Czarne mogą być tak naprawdę w różnych kolorach szarości, antracytu, z odcieniem zieleni i fioletu. Zdarzają się złote i błękitne.

Kolory czarnycg pereł z mórz południowych
Foto. http://www.pearl-guide.com

Każda perła jest inna wobec czego dobranie pary pereł na kolczyki lub całego naszyjnika wymaga żmudnej pracy selekcjonera. Sparowane perły są dwukrotnie więcej warte od sumy wartości pojedynczych okazów. Tak więc przykładowo ceny detaliczne idealnych, białych pereł o rozmiarze 8,5 mm kształtują się następująco: 1 perła słodkowodna 50 USD, para pereł słodkowodnych 200 USD, 1 perła Akoya  100 USD para pereł Akoya 400 USD. Dla pereł oceanicznych rozmiar 8,5 mm nie jest rozmiarem dużym ale wartość takiej perły to 150 USD czyli para powinna mieć cenę ok. 600 USD.

Dodaj komentarz

Perły – historia, magia – Magia klejnotów cz.4

Perły to klejnoty, które dodają urody każdej kobiecie. Darzę je  szczególną atencją i obok rubinów i ametystów zajmują miejsce na moim podium. Ceny i specyfikację handlową opiszę w następnym poście dziś opowiem o ich magii, historii, pochodzeniu i ciekawostkach.

Stara legenda z Tahiti głosi, że perła to dar boga Orala, władcy wojny, pokoju i płodności. Oral zakochany w księżniczce Bora Bora wziął wszystkie kolory ryb, wody i rafy koralowej, zmieszał je razem i stworzył perłę dla ukochanej.

Inne legendy mówią, że perły rodzą się z perłopławów zapłodnionych przez tęczę wpadającą do oceanu lub, że są łzami bogów i aniołów. W starożytnej Grecji nazywano je łzami Afrodyty.

Perła Tahitańska na muszli

Zawsze przypisywano im nadzwyczajną moc. Symbolizowały bogactwo, władzę, czystość, miłość, uduchowienie. Z całą pewnością uchodziły za afrodyzjak i potężny wabik seksualny. Pito je rozkruszone w winie jako napój miłosny i lekarstwo odmładzające. Dziś używa się pyłu perłowego w kosmetyce w kremach i maseczkach rewitalizujących.

Cesarzowa Eugenia żona Napoleona III w swoich perłach.
Foto.http://thecoincidentaldandy.blogspot.com/2011/08/la-regente-la-perle-napoleon.html

Diadem Cesarzowej Eugenii z pereł należących jeszce do skarbca Napoleona I
Foto. http://thecoincidentaldandy.blogspot.com/2011/08/la-regente-la-perle-napoleon.html

W Polsce spotkałam się z przesądem mówiącym, że perły przynoszą łzy i smutek, bo same są jak łzy. Najprawdopodobniej zostało to jakoś przekalkowane ze zwyczaju umieszczania pereł w biżuterii żałobnej. Nigdzie na świecie nie ma podobnego przesądu. Perły co prawda często utożsamiano ze łzami bogów lub aniołów  ale zawsze przynosiły szczęście i poprawę losu.

Klejnoty te  uratowały podobno życie żony Napoleona III  cesarzowej Eugenii, która oddała swój perłowy naszyjnik za możliwość bezpiecznego wyjazdu z Francji do Anglii w trakcie Komuny Paryskiej we wrześniu  1870 r. Niezrównana perła La Peregrina   – jedna z najsławniejszych pereł – która  została wyłowiona przez niewolnika w 1500 r. w Zatoce Panamskiej, okazała się bardzo szczęśliwa, gdyż niewolnik za wyłowienie tego klejnotu został wyzwolony.

Naszyjnik Elizabeth Taylor z perłą La Peregrina. Słynna perła jest zawieszona na końcu wisioru. Został sprzedany na aukcji za 11,8 mln dolarów.
Foto. http://www.businessinsider.com/elizabeth-taylor-jewelry-sale-auction-records-2011-12?op=1

La Peregrina  ma bardzo długą historię i mimo, że perły podlegają procesowi starzenia ona nadal zachwyca i jest jedną z najpiękniejszych pereł świata. Należała do hiszpańskich i francuskich klejnotów koronnych i waży 135 ct. Ostatnią sławną właścicielką była Elizabeth Taylor, która otrzymała ją od Richarda Burtona i osadziła w przepięknym naszyjniku. Wcześniej perła ta był w rękach obłędnie bogatej rosyjskiej rodziny arystokratycznej Jusupowów. Była ulubionym klejnotem pięknej i słynnej z elegancji księżnej Zinaidy Jusupow. Po rewolucji została wywieziona i sprzedana przez jej syna Feliksa, który rozsławił rodzinę jako jeden z zamachowców Rasputina. Ten sam los spotkał inną słynną perłę należącą do Zinaidy, La Regente.  Cóż, bardzo wiele historycznych klejnotów trafiło do nowych właścicieli właśnie na skutek wichrów historii.

Zinaida Jusupow z perłą La Peregrina na piersi. Portret wspaniale pokazuje rozmiar klejnotu.
Foto. http://www.wikipedia.com

Perła La Regente, osadzona w pięknej oprawie ze złota, srebra i diamentów. Noszona przez Zinaidę jako dekoracja włosów.
Foto.http://thecoincidentaldandy.blogspot.com/2011/08/la-regente-la-perle-napoleon.html

Inna słynna perła to niezwykła perła palatynacka, która jest zaliczana do niewytłumaczalnych cudów przyrody. Jest w połowie biała w połowie czarna. Mnie się nie podoba ale faktycznie jest to absolutny unikat. Niedostępnym dla oka szerszej publiczności okazem jest największa perła świata zwana głową Allacha. Znajduje się w prywatnych zbiorach bogatego wyznawcy islamu. Kształtem swoim przypomina głowę w turbanie. Ten gigant waży ok. 6,5 kg i  mierzy  24 x14 cm. Szacuje się, że jest warta ponad 40 mln dolarów.

Perła palatynacka. Klejnot Witelsbachów.
Foto. http://www.antoranz.net/CURIOSA/ZBIOR2/C0306/29-QZC06038-perla-palat.HTM

Odlew perły Głowa Allacha.
Foto.www.karipearls.com/famous-pearls.html

Dawniej perły były szalenie kosztownymi klejnotami i ich noszenie łączyło się z ogromnym prestiżem. Do tego stopnia, że w 1223 r. w Wenecji zakazywano noszenia pereł i ich imitacji osobom spoza rodzin książęcych pod groźbą banicji, a w Anglii jedynie osoby z rodziny królewskiej były uprawnione do ozdabiania nimi strojów.

Aż do kryzysu lat 30 XX wieku panował perłowy szał. Ceny osiągały szczyty a popyt nie spadał. Przykładowo Cartier w 1917 r. dokonał niezwykłej transakcji. Wymienił naszyjnik perłowy, składający się z dwóch sznurów na piękną, luksusową kamienicę w Nowym Jorku w najlepszej lokalizacji. Wartość transakcji w owym czasie została wyceniona na 1 mln dolarów. Ceny pereł spadły po kryzysie a wartość nieruchomości wzrosła. Cartier ma unikalną siedzibę a podobny naszyjnik można dziś kupić za znacznie niższą cenę, jednak wtedy uważano, że była to znakomita transakcja dla właściciela kamienicy. Aby zilustrować modę na perły w owym czasie warto przytoczyć jako anegdotę  historię sprzedaży potentatowi samochodowemu Horacemu Dodge pereł należących do Katarzyny II . Jego małżonka zrobiła towarzyską furorę zakładając je na ślub córki, a ówczesne  magazyny opisały klejnot na swoich łamach.

Okładka Lima News z 1922 r. ukazująca panią Anne Thomson Dodge i jej perłowy naszyjnik z pięciu sznurów.
Foto.http://www.internetstones.com/image-files/three-strand-dodge-pearl-necklace-bonhams.jpg

Pan Dodge spotkał się ze swoim przyszłym zięciem i zaczął wypytywać o perły należące do jego matki. Mówi – no wiesz moja żona takich nie ma i będzie to niestosownie wyglądało w kościele. Co ludzie powiedzą, bo z całą pewnością zauważą różnicę w ubiorach obu dam. Młodzieniec odrzekł, że matka nabyła swoje perły u Cartier a pan Dodge udał się do salonu jubilera i zaczął przebierać w naszyjnikach. Wszystkie wydawały mu się zbyt skromne. Chciał zrobić wrażenie na gościach i w końcu Pierre Cartier wyniósł mu piękne perły należące kiedyś do Katarzyny II. Te się spodobały ale Cartier odrzekł, ze należały do Cesarzowej Katarzyny i kosztują milion dolarów. Horacy odrzekł, ze nie słyszał o żadnej Katarzynie  ale wypisał natychmiast czek i zabrał naszyjnik. Należy dodać że ówczesna wartość dolara była przynajmniej 10 krotnie większa od tej bieżącej. Daje to wyobrażenie o tym słynnym szale perłowych jaki panował w poprzednich wiekach.

Zmodyfikowany naszyjnik nabyty przez Horacego Dodg-a. Oryginał miał ponoć pięc sznurów pereł. Ten został sprzedany za 600 000 dolarów na aukcji w domu aukcyjnym Bonhams’
Foto. http://www.karipearls.com/dodge-pearls.html

Ceny pereł spadły na skutek odkrycia tajemnicy hodowli  a i kryzys gospodarczy przyczynił się do upadku wielu handlarzy.

Dopóki  nie odkryto jeszcze tajemnicy hodowli pereł, na rynku były wyłącznie perły naturalne czyli takie, które samorodnie powstawały w muszlach perłopławów i przypadkowo były znajdowane przez poszukiwaczy. Ponieważ perły różną się między sobą rozmiarem, kształtem, kolorem i połyskiem skompletowanie sznura pereł zajmowało jubilerom kiedyś nawet całe życie. Stąd  szalone ceny. Dziś perły naturalne są unikatem i rarytasem nie trafiającym na rynek lecz na aukcje kolekcjonerów. Ogólnie dostępne są perły hodowlane. Perła hodowlana (vel hodowana) różni się tym od naturalnej, że jej rozwój w muszli małża jest początkowany przez człowieka. O tajnikach hodowli, rodzajach pereł i ich cenach napiszę w następnym poście.

Dodaj komentarz

Puchar Euro 2012

Wczoraj zakończyły się w Kijowie mistrzostwa w piłce nożnej Euro 2012 i słynny puchar  przypadł zwycięskim Hiszpanom. Ciekawostką jest, że obecne trofeum jest nową, odświeżoną, wersją pucharu z 1960r. wykonanego przez francuskiego złotnika Chobillona a zaprojektowanego przez Arthusa-Bertranda. Stary puchar był używany do 2004r.

Pierwszy puchar Euro. Używany w latach 1960-2004.
Foto. http://www.wikipedia.com

W odróżnieniu od oryginału, przeprojektowanie i wykonanie współczesnego odpowiednika powierzono renomowanej, angielskiej pracowni  złotniczej Asprey z Londynu. Firma ta ma duże zasługi w wykonywaniu  trofeów  sportowych, bo w 1848 roku jej siostrzana spółka Garrard stworzyła Puchar Ameryki. Obie firmy to poważane domy jubilerskie szczycące się dostawami na brytyjski dwór królewski, wobec czego jakość wykonania nie budzi wątpliwości.

Nowy puchar mistrzostw Euro. Używany od 2008 r.
Foto. http://www.timesoccer.com

UEFA chciała poprawić jakość, ale także i rozmiar pucharu. Uznano, że dotychczasowe trofeum, znajdujące się zawsze w centrum uwagi podczas imprezy, jest po prostu zbyt małe. Dlatego obecny  puchar jest o 18 cm wyższy – mierzy 60 cm- i 2 kilogramy cięższy od oryginału – waży 8 kg. Na podstawie, której rozmiar również został zwiększony po przeprojektowaniu, są wygrawerowane nazwy wszystkich zwycięskich drużyn. We  wczorajszej relacji na żywo można było zobaczyć, że grawerowanie nazwy zwycięzcy odbywa się tuż przed wręczeniem pucharu,  na stadionie. Trochę zaskakujące ale fachowiec z elektrycznym fryzem był na miejscu i poradził sobie bardzo sprawnie z napisem Espania.

Warto też zauważyć, że w nowym dziele zachowano klasycystyczny projekt pierwowzoru oraz jego nazwę – Puchar Henri-ego Delaunay. Henri był  pomysłodawcą rozgrywek europejskich i  pierwszym prezesem UEFA. Proponował rozgrywanie mistrzostw już w 1927 r. Jednak pierwsze mistrzostwa odbyły się w 1960 r a szefem UEFA był już wtedy jego syn Pierre Delaunay.

Puchar  zrobiony jest ze srebra próby 925 i sądząc po barwie został porodowany. Zapewni mu to piękny połysk bez rys na długi czas. Ponieważ poprzednik ma barwę czystego, nierodowanego  srebra sądzę, że wymagał częstego czyszczenia, co biorąc pod uwagę rozmiar trofeum, wykańczało konserwatora. Wykańczało też sam puchar, który matowiał coraz mocniej. Oceńcie sami, który wam się bardziej podoba.

Puchar od 2008 r.

Puchar z lat 1960-2004